-Jest Was tylko 3.?- zapytał kierowca a my kiwnęliśmy głową.Przedyskutowaliśmy całą podróż .Siedząc na tym mijscu przypomniała mi się wczorajsza scenka z drogi powrotnej.
-Kim... Zaśpiewałabyś nam coś.?-zaproponował Jerry.
-CO.?! NIE! NIE MA MOWY! - krzyknęłam.
-No dajesz Kimi! Nie daj się prosić.!-nalegał mój chłopak. I jak mam się tu nie oprzeć jego uwodzicielskiemu spojrzeniu , czekoladowych oczach i jego brązowej czuprynie. A do tego jego słodkie pieprzyki. Jego buźka była idealna...
-KIM!.- machali mi chłopcy przed oczyma wyrywając mnie ze swoich namyśleń.
-Sory, zamyśliłam się.- wytłumaczyłam zachowanie kolegom a oni powrócili do wcześniejszego tematu.
-No dajesz Kim.!- dopingował Jerry. Spojrzałam na swojego Iphona i przejrzałam moją playlistę.
-Jaką chcecie usłyszeć piosenkę.?-zapytałam zażenowana tym, że po raz kolejny miałam śpiewać. Przecież ja skrzeczę jak wrona a może i jeszcze gorzej!
-Wybierz sama. - powiedzieli jednogłośnie chłopcy. Znów przejrzałam moją listę utworów i po długim namyśle wybrałam ; Cher Lloyd- Want U Back. ( link do piosenki ;** )
Hey, boy you never had much game
Thought I needed to upgrade
So I went and walked away way way
Now, I see you've been hanging out
With that other girl in town
Looking like a pair of clowns clowns clowns
Remember all the things that you and I did first?
And now you're doing them with her
Remember all the things that you and I did first?
You got me, got me like this
And now you're taking her to every restaurant
And everywhere we went, come on!
And now you're taking her to every restaurant
You got me, got me like this
Boy you can say anything you wanna
I don't give a shh, no one else can have ya
I want you back
I want you back
Wa-want you, want you back
I broke it off thinking you'd be cryin'
Now I feel like shh looking at you flyin'
I want you back
I want you back
Wa-want you, want you back
Please, this ain't even jealousy
She ain't got a thing on me
Tryna rock them ugly jeans jeans jeans
You clearly didn't think this through
If what I've been told is true
You'll be crawling back like boo hoo hoo
Remember all the things that you and I did first?
And now you're doing them with her
Remember all the things that you and I did first?
You got me, got me like this
And now you're taking her to every restaurant
And everywhere we went, come on!
And now you're taking her to every restaurant
You got me, got me like this
Boy you can say anything you wanna
I don't give a shh, no one else can have ya
I want you back
I want you back
Wa-want you , want you back
I broke it off thinking you'd be cryin'
Now I feel like shh looking at you flyin'
I want you back
I want you back
Wa-want you, want you back
Ohhh, I thought you'd still be mine
When I kissed you goodbye uh oh uh oh
Ohhh, and you might be with her
But I still had you first uh oh uh oh
[Astro] :
Let’s go! Astro!
we used to be, but now there’s a separation between you and Me
Baby I’m moving on to another girl that understands me more
dated her in front your place so you can see it all
I remember the times, when we used to bond
but i never realized that You wanted to be mine
so I gave her the ring, instead of you, nickname too
I can tell you’re upset, because it ain’t you
met a new girl, and I gave her my heart
not noticing that you wanted me from the very start
You want me back?
We can just be friends, don’t try to sting all over again
Boy you can say anything you wanna
I don't give a shh, no one else can have ya
I want you back
I want you back
Wa-want you, want you back
I broke it off thinking you'd be cryin'
Now I feel like shh looking at you flyin'
I want you back
I want you back
Wa-want you, want you back
Ohhh, I want you back
I want you back
Wa-want you, want you back
Ohhh, I want you back
I want you back
Wa-want you, want you back
Chłopcy patrzyli na mnie w osłupieniu.
-Przepraszam mamo. Nie chciałam na Ciebie krzyczeć, ale to wszystko przez to, że zaczęłam panikować, że starce wszystko co do tej pory jest i było dla mnie najważniejsze... I przepraszam za to, że ruszałam Twoje rzeczy, ale to przez to , że wysprzątałam cały dom i rzuciło mi się to w oczy.- powiedziałam smutnym tonem .
-Dobra . Nic się nie stało. Kończę , bo ciocia chce porozmawiać. - oznajmiła i rozłączyła się. Usiadłam już na kanapie w salonie wycierając swoje pojedyncze łzy. Nagle po domu rozbiegł się dźwięk pukania do drzwi. Ruszyłam zmęczona w ich stronę.
-HeeeeeEEEEEEEEEEEEEeeeeeeeeeeeeeeeej Kim... Co.?! Co ty masz na sobie.?-zapytał patrząc na mnie przerażony .
-Hej Jack. Sprzątałam dom. - wyjaśniłam mój strój. Wpuściłam gościa do środka . Zza pleców wyłonił piękną, czerwoną różę.
-Proszę Kim.- wręczył mi prezent.
-A za co to.?- spojrzałam na niego pytającym wzrokiem . On wzruszył ramionami z uśmiechem na twarzy , pocałował mnie w policzek i powiedział;
-A za to, że jesteś tak wspaniała.- wyjaśnił i wszedł do pomieszczenia. Zobaczył pełno chusteczek porozżucanych po podłodze i na środku jakiś list.
-KIM.!?CHYBA NIE CHCIAŁAŚ..-nie dokończył, bo przeczytał pierwsze zdanie. -Jezu! Nie strasz więcej razy! Myślałem, że chciałaś...-nie mogło mu to przejść przez gardło..-że chciałaś się zabić! Boże! Dobrze, że to jednak nie to o czym myślałem.! - dodał już mniej wystraszony.
-Ehh.. Przeczytałam list i wywnioskowałam z niego, że mama chce się przeprowadzić..- przerwał mi Jack.
-CO.?! Jak to.?! Gdzie.?! Po co.?! Nie możesz mi tego zrobić.! Proszę powiedz, że to nie prawda.!- mówił szybko ze łzami w oczach.
-Jack. Spokojnie! Co Cię napadło! Jakbyś mi nie przerwał to wiedziałbyś wszystko. A więc... Zadzwoniłam zapłakana do mamy od razu po przeczytaniu listu i zaczęłam na nią krzyczeć, że ja się nie wyprowadzam. Ona mi wyjaśniła to i powiedziała, że kupuje ten domek tylko na wakacje . Nigdzie się nie wyprowadzamy. - wyjaśniłam i wtuliłam się w Jacka.
-CAŁE SZCZĘŚCIE! Nie przeżyłbym bez Ciebie...- powiedział smutno.
-Haha.. Przeżyłbyś... Znalazł byś pewnie nową na moje miejsce..- oznajmiłam zdołowana.
-Jesteś niezastąpiona.! Nie znalazłbym takiej samej jak Ty , a poza tym to kocham Ciebie! Nie jakieś idiotki , które próbują być Twoją kopią.! - rzucił wkurzona chłopak.
-Ej. Jack zaczekasz chwilę.? Chciałabym się szybko ogarnąć. Ale jeszcze muszę tu posprzątać. - łapałam każdą chusteczkę , która leżała na podłodze. Wsadziłam je do kosza i wróciłam do mojego chłopaka.
-To zaczekasz.?-zapytałam ponownie stojąc na progu.
-Na Ciebie mogę czekać, aż do końca mych dni.- zacytował Szekpira a ja pobiegłam do swojego pokoju . Z szafy wyjęłam jeden z moich ulubionych strojów i ruszyłam do łazienki . Po 10 minutach wykąpana i owinięta ręcznikiem zaczęłam suszyć włosy, a potem włożyłam to ;D . Potem spięłam włosy w kucyka tak jak jest przy zestawie pokazane i zeszłam na dół.
-WOOOW! - wybełkotał Jack patrząc na mnie.
-Coś jest nie tak.? Pobrudziłam się czy co.?- zapytałam jeżdżąc po sobie wzrokiem.
-Nie.! Wyglądasz...Wow....- nie mógł wydobyć z siebie żadnych dźwięków.
-Okeeej.. Oglądamy coś.? -zapytałam. On tylko pokiwał głową, że się zgadza i zaczęliśmy wspólnie wybierać film.
________________________________
-Kim... Zaśpiewałabyś nam coś.?-zaproponował Jerry.
-CO.?! NIE! NIE MA MOWY! - krzyknęłam.
-No dajesz Kimi! Nie daj się prosić.!-nalegał mój chłopak. I jak mam się tu nie oprzeć jego uwodzicielskiemu spojrzeniu , czekoladowych oczach i jego brązowej czuprynie. A do tego jego słodkie pieprzyki. Jego buźka była idealna...
-KIM!.- machali mi chłopcy przed oczyma wyrywając mnie ze swoich namyśleń.
-Sory, zamyśliłam się.- wytłumaczyłam zachowanie kolegom a oni powrócili do wcześniejszego tematu.
-No dajesz Kim.!- dopingował Jerry. Spojrzałam na swojego Iphona i przejrzałam moją playlistę.
-Jaką chcecie usłyszeć piosenkę.?-zapytałam zażenowana tym, że po raz kolejny miałam śpiewać. Przecież ja skrzeczę jak wrona a może i jeszcze gorzej!
-Wybierz sama. - powiedzieli jednogłośnie chłopcy. Znów przejrzałam moją listę utworów i po długim namyśle wybrałam ; Cher Lloyd- Want U Back. ( link do piosenki ;** )
Hey, boy you never had much game
Thought I needed to upgrade
So I went and walked away way way
Now, I see you've been hanging out
With that other girl in town
Looking like a pair of clowns clowns clowns
Remember all the things that you and I did first?
And now you're doing them with her
Remember all the things that you and I did first?
You got me, got me like this
And now you're taking her to every restaurant
And everywhere we went, come on!
And now you're taking her to every restaurant
You got me, got me like this
Boy you can say anything you wanna
I don't give a shh, no one else can have ya
I want you back
I want you back
Wa-want you, want you back
I broke it off thinking you'd be cryin'
Now I feel like shh looking at you flyin'
I want you back
I want you back
Wa-want you, want you back
Please, this ain't even jealousy
She ain't got a thing on me
Tryna rock them ugly jeans jeans jeans
You clearly didn't think this through
If what I've been told is true
You'll be crawling back like boo hoo hoo
Remember all the things that you and I did first?
And now you're doing them with her
Remember all the things that you and I did first?
You got me, got me like this
And now you're taking her to every restaurant
And everywhere we went, come on!
And now you're taking her to every restaurant
You got me, got me like this
Boy you can say anything you wanna
I don't give a shh, no one else can have ya
I want you back
I want you back
Wa-want you , want you back
I broke it off thinking you'd be cryin'
Now I feel like shh looking at you flyin'
I want you back
I want you back
Wa-want you, want you back
Ohhh, I thought you'd still be mine
When I kissed you goodbye uh oh uh oh
Ohhh, and you might be with her
But I still had you first uh oh uh oh
[Astro] :
Let’s go! Astro!
we used to be, but now there’s a separation between you and Me
Baby I’m moving on to another girl that understands me more
dated her in front your place so you can see it all
I remember the times, when we used to bond
but i never realized that You wanted to be mine
so I gave her the ring, instead of you, nickname too
I can tell you’re upset, because it ain’t you
met a new girl, and I gave her my heart
not noticing that you wanted me from the very start
You want me back?
We can just be friends, don’t try to sting all over again
Boy you can say anything you wanna
I don't give a shh, no one else can have ya
I want you back
I want you back
Wa-want you, want you back
I broke it off thinking you'd be cryin'
Now I feel like shh looking at you flyin'
I want you back
I want you back
Wa-want you, want you back
Ohhh, I want you back
I want you back
Wa-want you, want you back
Ohhh, I want you back
I want you back
Wa-want you, want you back
Chłopcy patrzyli na mnie w osłupieniu.
-Ranyśku! Kim! Wymiatasz. Moim zdaniem Selena Gomez ma niezłą konkurencję.! - pogratulował mi Latynos. Uśmiechnęłam się speszona.
-Huhuhu! Teraz już serio jesteś ideałem dziewczyny w szkole! - zapewnił mnie Jack i pocałował delikatnie w policzek.
-Eghem! A nie byłam nią już.?! - odchrząknęłam nerwowo.
-Byłaś. Oczywiście, że byłaś. Ale teraz to możesz spokojnie iść na Miss a na sto procent to wygrasz. Młoda, utalentowana. Nic tylko brać i .ru.. Głosować.! Tak właśnie! ...Głosować.! - na samym końcu Jack chciał coś powiedzieć, ale zaczerwienił się szybko i powiedział zupełnie coś innego.
-Ej. A kogo najbardziej lubisz śpiewać.?-zadał pytanie Jerry.
-Hm.. Chyba najlepiej wychodzi mi China Anne McClain , Selena Gomez i Miley Cyrus. - powiedziałam wymieniając nazwiska sławnych osób.
-Ej właśnie! Jak z tym programem.?-zapytałam .
-Eh. No okej. Jak na razie się stresuję , bo tylko Wy widzieliście jak tańczę no i po części moja mama. - wzruszył obojętnie ramionami. Nawet nie zauważyliśmy a autobus się zatrzymał.
-No dzieciaki wysiadka! - zawołał kierowca a my skierowaliśmy się do wyjścia.
-Dobra ja lecę chłopaki . Chcecie pogadać widzę. Nie przeszkadzam. Jack widzimy się wieczorem.?- rzuciłam szybko.
-No oczywiście, napiszę Ci SMS'a- odpowiedział. Podbiegłam jeszcze szybko do niego pocałowałam go w usta i pobiegłam do domu.
---------------------------Rozmowa chłopców--------------------------
Jack; Słuchaj Jerry.! Kim za niedługo ma urodziny! No i bardzo chciałaby mieć psa. Zaklepuję już ten prezent! A Ty stary co jej kupujesz.?
Jerry; Hm... Nie mam pojęcia, ale to co powiedziała Kim w autobusie na pewno mi się przyda.!
Jack; Nie mów, ze jej załatwisz bilet na koncert jednej z tych sławnych lasek.? o.o
Jerry; Nie zdziw się.
___________Koniec rozmowy____________
Weszłam do domu i pobiegłam do swojego pokoju. No tak mama z bratem pojechała do cioci jak dobrze pamiętam więc chata wolna. Jest środa. Środek tygodnia jutro mam wyjątkowo 4 godziny lekcyjne , ponieważ panie się pochorowały . Jack i reszta również miła tyle lekcji więc chciałam coś wymyślić , żebyśmy mogli gdzieś razem iść. TAK!! Wpadłam na genialny pomysł.!
-Zostaniemy wolontariuszami! - krzyknęłam sama do siebie. Przerażało mnie echo rozchodzące się z prędkością światła po domu. Zeszłam do kuchni i postanowiłam się zabawić w kucharza. Przyrządziłam Małże na parze. (lukajcie jak to wygląda ! :)) :D ) Zasiadłam samotnie w salonie i zaczęłam konsumować to co sama przyrządziłam . ''Brawo Kim.! '' pomyślałam przeżuwając ostatni kęs mojego obiadu. Posprzątałam po sobie kuchnie i postanowiłam nie iść dziś na trening.
-Kim.? czemu nie jesteś na treningu.?-zapytał przez telefon zatroskany sensei.
-Dziś sobie robię wolne. Ogarnę trochę dom, bo nie ma nikogo . Przepraszam. Przekaż to reszcie. - poinformowałam Rudy'ego i rozłączyłam się z nim.
-Od czego by tu zacząć.?- pomyślałam. Na sam początek pobiegłam na górę ,aby przebrać się w coś wygodniejszego. Włożyłam czarne alladynki i żółtą bokserkę. W salonie włączyłam vivę i wszystkie głośniki, które były porozmieszczane po domu podkręciłam na full. Pod moimi nogami czułam jak dom się trzęsie ale nie zwracałam na to uwagi. Zaczęłam od mycia okien , a potem wyczyściłam każdy kąt w domu. Znalazłam jakiś nieotwarty dokument mamy. Wiem, że to nie ładnie grzebać w nie swoich rzeczach ale nie miałam innego wyboru. Otworzyłam list i zaczęłąm go czytać na głos;
-'' Dostaliśmy Pani prośbę na nowe mieszkanie. Mamy ofertę w Nowym Jorku. Czekamy na pani odpowiedź. ".- byłam załamana. Czy moja mama chce się przeprowadzić.?! Nie możemy! Nigdy! Mieszkam tu od dziecka. Nigdzie się stąd nie ruszam! Nie ma mowy! Wzięłam telefon stacjonarny do ręki i wykręciłam numer do mamy.
-Hej córciu.! - zawołała pogodnie.
-MAMO! CO TO MA BYĆ.?! CZEMU CHCESZ SIĘ STĄD WYPROWADZIĆ.?!JA TU ZOSTAJĘ ! NIE JADĘ DO ŻADNEGO NOWEGO JORKU!!!-krzyczałam cała zapłakana. Wszystko mnie przerasta. Miałam wszystko .! A nagle to straciło sens, bo jeżeli będzie chciała się przeprowadzić to wszystko się zawali!
-Kim! Spokojnie! To nie tak! - próbowała wytłumaczyć sytuację.
-No ja i Alex wraz z tatą chcemy jechać do Nowego Jorku na wakacje. Dlatego wynajmujemy tam mieszkanie, bo nawet Ty ze swoimi przyjaciółmi będziesz mogła tam jechać, jeżeli tylko chcesz.! - wytłumaczyła a mi zrobiło się głupio. Niepotrzebnie naskoczyłam na nią. -Przepraszam mamo. Nie chciałam na Ciebie krzyczeć, ale to wszystko przez to, że zaczęłam panikować, że starce wszystko co do tej pory jest i było dla mnie najważniejsze... I przepraszam za to, że ruszałam Twoje rzeczy, ale to przez to , że wysprzątałam cały dom i rzuciło mi się to w oczy.- powiedziałam smutnym tonem .
-Dobra . Nic się nie stało. Kończę , bo ciocia chce porozmawiać. - oznajmiła i rozłączyła się. Usiadłam już na kanapie w salonie wycierając swoje pojedyncze łzy. Nagle po domu rozbiegł się dźwięk pukania do drzwi. Ruszyłam zmęczona w ich stronę.
-HeeeeeEEEEEEEEEEEEEeeeeeeeeeeeeeeeej Kim... Co.?! Co ty masz na sobie.?-zapytał patrząc na mnie przerażony .
-Hej Jack. Sprzątałam dom. - wyjaśniłam mój strój. Wpuściłam gościa do środka . Zza pleców wyłonił piękną, czerwoną różę.
-Proszę Kim.- wręczył mi prezent.
-A za co to.?- spojrzałam na niego pytającym wzrokiem . On wzruszył ramionami z uśmiechem na twarzy , pocałował mnie w policzek i powiedział;
-A za to, że jesteś tak wspaniała.- wyjaśnił i wszedł do pomieszczenia. Zobaczył pełno chusteczek porozżucanych po podłodze i na środku jakiś list.
-KIM.!?CHYBA NIE CHCIAŁAŚ..-nie dokończył, bo przeczytał pierwsze zdanie. -Jezu! Nie strasz więcej razy! Myślałem, że chciałaś...-nie mogło mu to przejść przez gardło..-że chciałaś się zabić! Boże! Dobrze, że to jednak nie to o czym myślałem.! - dodał już mniej wystraszony.
-Ehh.. Przeczytałam list i wywnioskowałam z niego, że mama chce się przeprowadzić..- przerwał mi Jack.
-CO.?! Jak to.?! Gdzie.?! Po co.?! Nie możesz mi tego zrobić.! Proszę powiedz, że to nie prawda.!- mówił szybko ze łzami w oczach.
-Jack. Spokojnie! Co Cię napadło! Jakbyś mi nie przerwał to wiedziałbyś wszystko. A więc... Zadzwoniłam zapłakana do mamy od razu po przeczytaniu listu i zaczęłam na nią krzyczeć, że ja się nie wyprowadzam. Ona mi wyjaśniła to i powiedziała, że kupuje ten domek tylko na wakacje . Nigdzie się nie wyprowadzamy. - wyjaśniłam i wtuliłam się w Jacka.
-CAŁE SZCZĘŚCIE! Nie przeżyłbym bez Ciebie...- powiedział smutno.
-Haha.. Przeżyłbyś... Znalazł byś pewnie nową na moje miejsce..- oznajmiłam zdołowana.
-Jesteś niezastąpiona.! Nie znalazłbym takiej samej jak Ty , a poza tym to kocham Ciebie! Nie jakieś idiotki , które próbują być Twoją kopią.! - rzucił wkurzona chłopak.
-Ej. Jack zaczekasz chwilę.? Chciałabym się szybko ogarnąć. Ale jeszcze muszę tu posprzątać. - łapałam każdą chusteczkę , która leżała na podłodze. Wsadziłam je do kosza i wróciłam do mojego chłopaka.
-To zaczekasz.?-zapytałam ponownie stojąc na progu.
-Na Ciebie mogę czekać, aż do końca mych dni.- zacytował Szekpira a ja pobiegłam do swojego pokoju . Z szafy wyjęłam jeden z moich ulubionych strojów i ruszyłam do łazienki . Po 10 minutach wykąpana i owinięta ręcznikiem zaczęłam suszyć włosy, a potem włożyłam to ;D . Potem spięłam włosy w kucyka tak jak jest przy zestawie pokazane i zeszłam na dół.
-WOOOW! - wybełkotał Jack patrząc na mnie.
-Coś jest nie tak.? Pobrudziłam się czy co.?- zapytałam jeżdżąc po sobie wzrokiem.
-Nie.! Wyglądasz...Wow....- nie mógł wydobyć z siebie żadnych dźwięków.
-Okeeej.. Oglądamy coś.? -zapytałam. On tylko pokiwał głową, że się zgadza i zaczęliśmy wspólnie wybierać film.
________________________________
Czekam na Wasze recenzję i w następnym poście wskażę blogi, które zasługują na większą czytelność.:) Mam nadzieję, że mi pomożecie. ! <3 Dziś mija również tydzień, odkąd piszę ten blog. ;D Jestem z siebie dumna , że w jednym tygodniu mam około 350 czytelników.! <3 Haha ;D Dobra na koniec to oczywiście jakieś focie albo gify dodam ,bo to moja tradycja przy tym blogu. Kocham Was <3 <3 <3 :*
Scenka;
-Ale...Nic tu.. i tu Cię nie kręci.? :>
-Jack.. Daruj sobie.Nie jesteś w moim typie. :D

ostatnio jestem 1 z komentarzami ^.^ ciesze sie z tego powodu :D czekam na nastepny
OdpowiedzUsuńJest suuuuper :) Kolejny .. Pati , uzależnienie :D Hah xD
OdpowiedzUsuńDzięki :)
Usuń